Pytania i odpowiedzi
2009-09-26 00:22
Dlaczego petycja dotyczy tylko związków partnerskich dla par jednopłciowych?
Akcja jest próbą zmobilizowania społeczności gejowsko-lesbijskiej. Chcemy także zwrócić uwagę na ogromny problem, jakim jest brak regulacji prawnych dla par jednopłciowych. Nie oznacza to, że wykluczamy rozwiązanie, które byłoby niezależne od płci partnerów. Analizując istniejące już w innych krajach rozwiązania, ustawa o związkach partnerskich wydaje się być sensownym rozwiązaniem dla wszystkich par. Jako geje i lesbijki nie chcemy wypowiadać się jednak w kwestiach, które nas nie dotyczą. Liczymy natomiast na poparcie osób heteroseksualnych a także na udział w debacie na temat konkretnych prawnych rozwiązań.
Dlaczego nie informujecie o inicjatorach tej akcji? Wstydzicie się?
Nie :) Jednym z podstawowych założeń akcji jest uzyskanie jak najszerszego poparcia wśród mediów gejowsko-lesbijskich. Realizacja tego założenia byłaby znacznie trudniejsza, gdyby na stronie "promowało się" jedno z nich. "Wszyscy na tak" jest akcją społeczną - Wasze podpisy i Wasza pomoc w jej rozpowszechnianiu są ważniejsze niż nazwiska.
Jak długo potrwa zbiórka podpisów?
Szacujemy, że akcja potrwa do końca tego roku.
Czy liczba podpisów jest wiarygodna?
Naszym celem nie jest wprawdzie wprowadzenie inicjatywy ustawodawczej, gdyż tzw. inicjatywa ludowa jak dotąd nigdy nie trafiła pod obrady sejmu. Kładziemy jednak spory nacisk na możliwość weryfikacji danych. Jest to technicznie możliwe przy równoczesnym zachowaniu anonimowości sygnatariuszy.
Co dalej?
To zależy od wyniku... kilka tysięcy podpisów nikogo już nie wzrusza. Jeśli będzie ich więcej, to chcemy zainteresować tematem ogólnokrajowe media i dotrzeć w ten sposób zarówno do społeczeństwa jak i polityków.
Wszystkie dotychczasowe próby "załatwienia" czegoś w tej kwestii odbywały się praktycznie bez poparcia i zainteresowania nas samych. Chcemy, aby tym razem było inaczej. Niech społeczność lesbijsko-gejowska sama zainicjuje konkretne działania. Naszym zdaniem podpisanie naszej petycji i promowanie jej może być właśnie tym pierwszym krokiem. Z poparciem kilkudziesięciu tysięcy osób jest znacznie łatwiej coś wskórać niż bez niego.
Więcej na tak!